Płotki giną pierwsze – Aleksandra Marinina

Aleksandra Marinina - "Płotki giną pierwsze" (okładka)
Aleksandra Marinina – Płotki giną pierwsze (okładka)

W Centrum Obsługi Cudzoziemców zostaje popełnione morderstwo. Jeden z pracowników, nowo mianowany zastępca naczelnika – Jurij Jefimowicz Tarasow – podpada kolejno wszystkim osobom, z którymi się styka. Jest to osobnik miły, ale obarczony nieprzyjemną przypadłością – ogromnym zamiłowaniem do czystości. Skłonnością do porządkowania wszystkiego napytał sobie biedy również u szefa wydziału, wystawiając na widok publiczny ciekawe akcesoria, którymi jednak większość z nas wolałaby się nie chwalić w pracy. I w końcu zostaje znaleziony w biurze martwy.

Płatonow bardzo przeżywa śmierć Tarasowa. Uważa go za bliskiego sobie i dobrego człowieka, mimo że przyjaciółmi nie byli. Niedługo zostaje popełnione kolejne morderstwo, a okoliczności każą obciążyć Płatonowa. Jak na dobrego wywiadowcę przystało, rozkłada on cały wachlarz wywiadowczych tricków i zaszywa się tak, aby koledzy za szybko nie dowiedzieli się, jak do niego dotrzeć, jednak nie wszystko idzie zgodnie z życzeniem.

Śledztwo prowadzi Nastia Kamieńska. Nie ulega emocjom, na zimno analizuje fakty, wyciąga wnioski z pozornie błahych przesłanek. Płatonow przekazuje jej i poszczególnym członkom grupy tropy, które mają go oczyścić z zarzutów. Sytuacja komplikuje się jednak, ponieważ sprawa Płatonowa łączy się z inną, również prowadzoną przez Kamieńską. Ktoś co tydzień zabija jedną osobę, za każdym razem młodego mężczyznę. Czy uda się ten galimatias jakoś rozsupłać?

A w tle rozstrzygają się osobiste sprawy Kamieńskiej – poznajemy jej układy rodzinne i towarzyszymy w przygotowaniach do ślubu.

Płotki giną pierwsze to kryminał, w którym nie ma czasu na nudę. Nie żeby akcja toczyła się jakoś bardzo szybko, ale cały czas dostajemy kolejne porcje informacji i mamy chwilkę na przeanalizowanie. Wydedukujemy ich znaczenie albo nie, ale myślimy cały czas. Z dotychczas przeczytanych książek Marininy ta podobała mi się najbardziej, właśnie dlatego, że tak absorbuje umysł.

Wydawnictwo: WAB, 2011
Tłumaczenie: Aleksandra Stronka
Liczba stron: 340
Forma wydania: papierowa
Moja ocena: 5/6
rating stars 5,0

Jedno przemyślenie nt. „Płotki giną pierwsze – Aleksandra Marinina

Dodaj komentarz