Karaluchy – Jo Nesbø

Jo Nesbo - Karaluchy (okładka)
Jo Nesbo – Karaluchy (okładka)
Wydawnictwo Dolnośląskie, 2011
Liczba stron (papier): 320
Forma wydania: ebook
Moja ocena: 5/6
rating stars 5,0
 
 

Ambasador Norwegii w Tajlandii zostaje znaleziony w obskurnym hoteliku w Bangkoku z nożem w plecach. Jego ciało znajduje zamówiona prostytutka, zajmująca się specjalnymi zleceniami. Ze względu na okoliczności norweski MSZ chciałby sprawę ukryć, musi jednak pokazać, że coś robi. Do wyjazdu na miejsce zbrodni zostaje wytypowany Harry Hole, którego znamy już z powieści Człowiek nietoperz. Wydaje się on osobą odpowiednią do tej roli. Z jednej strony wciąż żywe są echa jego działań w Australii i zakończone sukcesem dochodzenie w sprawie śmierci Inger Holter, z drugiej strony jego choroba alkoholowa powoduje, że stara się on wypełniać swoje obowiązki, ale tak, jakby tylko czekał, kiedy będzie mógł wyjść i się napić. 

W Bangkoku Harry’ego wita upalne i wilgotne powietrze, co skacowanemu umysłowi ulgi nie przynosi. W nocy nawiedzają go koszmary – postaci z dawnych spraw. Niestety, od razu po pojawieniu się w komendzie policji, Harry musi udać się na obejrzenie miejsca zbrodni, ponieważ zwłoki w tym klimacie szybko tracą przydatność. Sprawą morderstwa zajmuje się kilkuosobowy zespół z panią komisarz na czele. Wspólnie przedzierają  się przez gąszcz drobnych wskazówek, które stopniowo układają się w wizje wydarzeń, jakie mogły mieć miejsce. Z mozołem sprawdzają każdego podejrzanego, nierzadko kręcąc się w kółko. Z czasem okazuje się, że wewnątrz grupy jest przeciek. Kolejne posunięcia są znane mordercy, jest zawsze o krok do przodu. Zapada wówczas decyzja o ograniczeniu ilości osób informowanych o sprawie i ścisłej współpracy tylko wybranej grupy.

Harry Hole każdą informację, każdą okoliczność dopasowuje do reszty znanych faktów. Czasem zapędza się w ślepą uliczkę, jednak wciąż porusza się do przodu. Ale im bliżej mordercy, tym bardziej niebezpiecznie. 

Harry’emu towarzyszą malownicze postaci: komisarz Crowley – imponujących rozmiarów kobieta (szczególnie w kraju drobnych Tajów) oraz Ivar Løken – dawny wojskowy i nieczynny pedofil. To zgrane trio musi wyglądać razem groteskowo.

Oprócz głównych wydarzeń związanych z poszukiwaniem mordercy Jo Nesbo, niby mimochodem, pokazuje nam życie w Bangkoku oraz przybliża nieco kulturę Tajów. Pokazuje ich rozumienie dumy, tradycyjne zwyczaje, jak np. wypożyczanie panny do czasu, kiedy znajdzie sobie męża, czy zależność od rodziców. Przemierzając Bangkok Harry styka się z prostytucją małoletnich, trafia do klubów go go, zaczyna się również interesować problemem pedofilii, ponieważ z czasem wygląda na to, że może to mieć związek ze śledztwem. Zagląda również na salony. Spotyka finansistów, zagląda do świata skorumpowanych urzędników, poznaje kulisy wielkich inwestycji w Tajlandii.

Karaluchy to drugi tom przygód Harry’ego Hole’a. To książka bardziej spójna niż Człowiek nietoperz, i bardziej trzymająca w napięciu, a Harry wydaje się nam bliższy.

Jedno przemyślenie nt. „Karaluchy – Jo Nesbø

Dodaj komentarz